„Zdaję sobie sprawę, że pojazdami naszej marki jeżdżą także mafiosi, ale prawdą jest, że nie są oni ich wyłącznymi użytkownikami. Właścicielami BMW są też osoby niezwiązane ze światem przestępczym: właściciele firm, przedsiębiorcy, ludzie na stanowiskach, nawet prezydent i oni oczywiście nie chcą być kojarzeni z mafią. Mogą mieć złe samopoczucie, gdy są postrzegani jako nieuczciwi, dlatego chcielibyśmy zmienić ten wizerunek.”
Erich Papke, prezes BMW Polska w latach 2003-2009
Dzisiaj pora na drugą stronę
medalu pt. BWM w Polsce. W prześmiewczym Internecie BMW jako symbol wiochy funkcjonuje
do dzisiaj. Ale w świadomości klientów marek Premium i fanów motoryzacji ten
wizerunek uległ znacznemu osłabieniu. Przezwyciężanie stereotypu „gangsterskiej
marki” nie jest proste, ale w mojej ocenie dobrze wychodzi BMW. Kiedy patrzę na
parkujące pod moim blokiem X3 i serię 3 nawet przez myśl mi nie przechodzi, że
to współczesna „czarna wołga” (kto nie wie, o czym mowa, zapraszam do
Wikipedii).
Aktualnie z kryzysem
wizerunkowym walczy raczej m.in. mercedes czy volvo. Co zrobią, żeby powalczyć
o koszulkę lidera na rynku Premium? Czas pokaże. Dziś wiemy za to, co zrobiło
BMW przez ostatnie 10 lat działania na polskim rynku, by zyskać w oczach
Kowalskiego.
