2014/07/07

Motoryzacyjny Mundial

Jeszcze tylko kilka dni mundialowej gorączki i poznamy nowego mistrza świata, którym na pewno nie będzie Hiszpania. W turnieju została już tylko najlepsza czwórka drużyn, wśród których nie ma… Korei Południowej. Tygrysy Azji nie pokazały nic specjalnego w Brazylii – baty od Algierii i Belgi, remis z Rosją – i odpadły w fazie grupowej. Ale wbrew pozorom, Koreańczycy nadal są obecni na Mundialu, tyle że w charakterze sponsorów. KIA i Hyundai to bowiem jedni z głównych sponsorów tegorocznych mistrzostw.



Dobry sponsor nie jest zły

Co FIFA zrobiłaby bez sponsorów? Czy raczej - za co biedny Platini jeździłby po świecie?! I w ogóle, czy bez sponsoringu mogłyby odbywać się jakiekolwiek wielkie imprezy sportowe? ...? No dobra, wystarczy tych pytań retorycznych. Do rzeczy.

Brazylia 2014 - baner sponsorski Continental
(na pierwszym planie wplątał się Neymar)
Źródło: blog.conti-online.co.uk
Wśród marek sponsorujących Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej tradycyjnie pojawiają się przedstawiciele branży motoryzacyjnej. Bo czy może być jakiś bardziej trafiony punkt dotarcia do potencjalnego klienta - mężczyzny (zresztą nie tylko, ale o tym za chwilę) - niż zawody sportowe, które ogląda połowa mieszkańców Ziemi? Jako ciekawostka - w RPA turniej przyciągnął 3,2 mld widzów! Także dla marketingowców zakochanych w statystykach to rajska grupa docelowa, bo w wieku od 0 do 99 lat, płci obojga* (*ale wszelkie podziały dozwolone), wykształcenia każdego rodzaju, a przy tym status ekonomiczny od zera do milionera, w tym oczywiście odbiorców tzw. "budżetowych" jest najwięcej. Kto zatem ogrzewał się do tej pory w blasku mundialowych świec? 

Według portalu world-cup.com.pl od 1982 roku wśród mundialowych dobrodziejów znajdziemy Alfa Romeo (Mistrzostwa z 1990, Włochy), Iveco (1982, Hiszpania), Opla (1990-1998), a z najświeższych marki Continental (2006-2014), Castrol (2014) i wreszcie brandy koreańskie, czyli KIA (2010-2014) i Hyundai (2002-2014). Widać zatem, że ostatnie 12 lat to czas południowo-azjatyckich Tygrysów. Marki skierowane do mniej zasobnych klientów trafiają tutaj w dziesiątkę.


Co przygotowali Koreańczycy

Skupmy się zatem na Azji. Bo skoro jedyne samochodowe marki mundialowe to KIA i Hyundai, to nie ma innego wyboru.

Na początek rzecz prozaiczna - transport mundialowy. Koncern Hyundai KIA Automotive Group na oficjalnej konferencji zaprezentował pojazdy na Mistrzostwa, łącznie 500 sztuk z prawie całej gamy modelowej plus autobusy dla poszczególnych reprezentacji. 




Te autobusy przewijały się dość często przez całe zawody, m.in. za sprawą drużyny Meksyku, która chętnie "stawiała autobus" w swoim polu karnym (który jednak w 1/8 finału zdewastowali Holendrzy).

Dla niewtajemniczonych, poza "autobusem" w polu karnym w zespole Meksyku był jeszcze Guillermo Ochoa, czyli jeden z najlepszych bramkarzy Mistrzostw. Dzięki swoim przeskutecznym interwencjom dorobił się nawet serii memów.

Po przestudiowaniu stron dealerskich Hyundaia z różnych krajów (bo KIA to w tym wypadku raczej dodatek) śmiało można stwierdzić, że Koreańczycy postanowili do maksimum wykorzystać fakt sponsorowania Mistrzostw. Byłby oczywiście konkursy, gdzie można było wygrać bilet na Mundial, a na fanpage'ach Hyundaia prowadzone były (a na dzień 7 lipca jeszcze są) bieżące relacje i komentarze do meczów. Największa atrakcja to jednak nowe samochody w limitowanej edycji Brasil, gdzie producent dorzuca kupującym specjalne pakiety dodatków w obniżonej cenie. W zależności od wersji są to np. klimatyzacja i radio czy światła przeciwmgielne oraz LEDy do jazdy dziennej (Hyundai i10); felgi aluminiowe, tylne czujniki parkowania oraz dywaniki welurowe (modele i20, ix20 i i30) czy zestaw multimedialny Blaupunkt NY 830, osłony zderzaków (przód/tył), stopnie boczne oraz dywaniki welurowe (ix35 - poniżej).
Źródło: Hyundai.pl
Tak szczerze mówiąc to niewiele. Marketingowcy z Korei mogli globalnie postarać się bardziej i przygotować wypasione, kolorowe wersje Hyundaiów, chociażby w stylu Renault Capture. Ale w sumie kto chciałby jeździć samochodem przypominającym o Mundialu w Brazylii za 4 lata? (choć to i tak bardziej sexy, niż Rosja 2018)

Smaczku sponsorskiej gorączce dodał spór Hyundaia z Volkswagenem, który jest wieloletnim sponsorem reprezentacji Brazylii w piłce nożnej. Hyundai wystartował w Brazylii z promocją na przedłużenie gwarancji ze standardowych 5 lat do 6, jeśli Canarinhos wygrają Mundial. To w oczywisty sposób godziło w interesy Volkswagena, któremu koreański rywal chciał odebrać część marketingowego sukcesu. Mimo ostrego sprzeciwu, VW nic nie wskórał (odwołali się do brazylijskiego PZPN), bo karty rozdaje FIFA, a ta za oficjalnego sponsora i władcę tymczasowo uznała Hyundaia.

A oto jeden z brazylijskich filmów reklamowych od Hyundaia:


A dla urozmaicenia niemiecka "brazylijska" reklama Volkswagena:



I jeszcze KIA

Z kolei KIA, która w tym duecie gra drugie skrzypce, w czasie Mistrzostw prowadziłą kilka towarzyszących programów marketingowych. Cytując za stroną Kia.com.pl:

"Jest to m.in. program „Kia Mascot Friends”, w ramach którego 42 dzieci z 25 krajów znajdzie się na widowni spotkań eliminacyjnych oraz towarzyszyć będzie oficjalnej maskotce Mistrzostw ‘Fuleco de Armadillo’ w przerwie kolejnych meczów na stadionach w Brazylii.
Akcja promocyjna zawodów ‘Champ in the Arena’ z kolei – daje amatorskim drużynom piłki nożnej szansę zmierzenia się o tytuł Mistrza Świata wraz z możliwością śledzenia ćwierćfinałów ‘klasycznego futbolu” w ramach FIFA World Cup Brazil™ 2014."

Źródło: KIA Motor Polska/Facebook
Wzorem Hyundaia pojawiły się też dodatki brazylijskie do wyposażenia czy pakiety kibica, a w social media zaproszenia na mecze (jak wyżej). I tak swój Mundial wykorzystali Koreańczycy, którzy choć marnie to przynajmniej grali na Mistrzostwach. PS. Czy ktoś w świecie wielkiej piłki w ogóle słyszał o Polsce?! (polscy kopacze nawet nie załapaliby się na podawaczy ręczników)


Where the Hell is Europe?

Podsumowując, nie można nie zapytać – WTF z europejskimi markami samochodowymi? Czy sponsorowanie największej imprezy sportowej na świecie nie jest dla nich atrakcyjne? Gdzie jest Volkswagen, Citroen, Renault, nawet Skoda? Bo rozumiem, że dla Amerykanów piłka nożna to coś pomiędzy badmintonem a tańcem na lodzie i GM nie koniecznie jest zainteresowany partycypowaniem w tak niemęskich imprezach – w końcu za oceanem football to bieganie z jajem pod pachą i w kasku na głowie. Czekam zatem na ruch ze strony Europejczyków. Może wybiorą się w 2018 do Rosji? W końcu będzie blisko…

4 komentarze:

  1. Bez sponsorów Platini na boso by chodził :)!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wydaje mi się, że to dotyczy chyba wszystkich dziedzin sportowych, choć fakt w futbolu będzie to logo dużo bardziej widoczne niż np w łyżwiarstwie figurowym ;) no i popularność danego sportu - to druga sprawa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zastanawiam się, jaki producent mógłby sponsorować łyżwiarstwo figurowe? Może jakiś francuski? Choć w sumie w figurówce dość mocno trzymają się raczej Japończycy i Amerykanie, nie Francuzi. To może jakiś Nissan albo Jeep? :-) Kiedyś po sieci krążył ranking najczęściej wybieranych przez kobiety w USA modeli i tam wygrało Volvo S40, a wśród marek Mini.

      Usuń