2013/07/10

Zegarki i samochody. Część 2 – Sponsoring sportów motorowych

W poprzednim poście na blogu opisywałem przykłady współpracy luksusowych (i nie tylko) marek motoryzacyjnych i zegarkowych. Alianse biznesowe między tymi dwoma branżami nie ograniczają się jednak tylko do wspominanych kooperacji producentów samochodów „cywilnych” z zegarmistrzowskimi manufakturami. Równie często, o ile nawet nie częściej, taka współpraca polega na typowym sponsoringu, gdzie marki zegarkowe dofinansowują zespoły rajdowe i wyścigowe startujące w wybranych imprezach motorowych. Obok zawodów typu WRC czy mniej typowych imprez jak np. Gumball 3000 największe emocje budzą oczywiście projekty związane z Formułą 1.

Źródło: Jetsetmag.com
FORMUŁA 1

Co markom zegarkowym może dać sponsoring wyścigów F1? Mistrzostwa Świata Formuły 1 to najdroższa i najbardziej prestiżowa impreza motorowa świata. Miliony dolarów zainwestowane w kierowców i zespoły, bolidy oraz całą infrastrukturę, a wszystko pod okiem setek kamer i tysiące fanów F1, którzy nie narzekają na brak gotówki (chodzi o fanów odwiedzających tory, nie tych przed-telewizyjnych). Jednym słowem - idealne warunki do promowania luksusowych produktów, jakimi są zegarki. A po co wyścigowym zespołom sponsorzy? Przede wszystkim do pozyskiwania środków na utrzymanie bardzo drogich teamów, choć nie tylko. Renomowani partnerzy pozwalają na budowanie otoczki luksusu, wyjątkowości i czegoś wielkiego. Szeroko o zaletach transferu wizerunku pisałem w poprzednim poście i tam odsyłam zainteresowanych.

Jakie marki zegarkowe znajdziemy zatem w F1 i poszczególnych zespołach? 


Oficjalny partner F1

Humorystyczna reklama zegarka Hublot F1 King Power, 
na zdjęciu  CEO Formuły 1
Źródło: Watchtime.com
Można sponsorować poszczególne zespoły w F1, ale można także zostać oficjalnym partnerem Mistrzostw Świata Formuły 1 i pojawiać się ze swoją marką w niemalże wszystkich możliwych miejscach, odbierając zegarkowym konkurentom nieco wizerunkowego blasku. Ale to propozycja dla najgrubszych graczy. W ostatnich latach takimi okazały się marki Hublot i Rolex.

W latach 2010-2012 oficjalnym producentem zegarków dla F1 była firma Hublot. Jest to jedna z najmłodszych marek zegarkowych (założona w 1980 roku!), należąca do koncernu LVMH (ten od torebek Louise Vuitton, Sephory i kilku innych, dużych marek zegarkowych). W jej strategii promocji sponsoring zajmuje niezwykle ważne miejsce. W ostatnim dziesięcioleciu Hublot sponsorował np. Manchester United, UEFA Euro 2008, Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej 2010 (i 2014 też będzie) i jeszcze kilka innych imprez. Przygoda Hublota z F1 zakończyła się jednak bardzo szybko, a na miejsce oficjalnego partnera w 2012 roku wskoczył Rolex (oficjalnie od 2013).

Dlaczego Rolex postawił na Formułę 1? Bo to marka zegarkowa, która z wyścigami związana jest od lat trzydziestych XX wieku i może pochwalić się bogatą historią współpracy ze znanymi kierowcami F1. Rolex był między innymi partnerem słynnego kierowcy brytyjskiego Jackiego Stewarta, trzykrotnego mistrza świata w F1. Berrnie Ecclestone, szef Formuły 1, podpisując umowę partnerską podkreślił, że Rolex jest idealnym partnerem F1 ze względu na prestiż samej marki, skojarzenie jej produktów z doskonałością oraz właśnie wieloletnie zaangażowanie w promocję sportów motorowych. CEO Rolexa Gian Riccardo Marini wskazywał, że obydwie marki ucieleśniają podobne wartości, tj. ducha przygody, zaawansowanej inżynierii i dążenia do wyznaczania nowych technologicznych granic. Jednym słowem, do takiej współpracy nie mogło nie dojść. Teraz pozostaje czekać na efekt tego aliansu w postaci nowej serii Rolexów.

2013 F1 Rolex Australian GP
Źródło: Carexpo.info

Zespoły F1 i ich zegarkowi sponsorzy

Z nieco mniejszym rozmachem, niż Hublot czy Rolex, z F1 współpracują też inni producenci zegarków, stawiając na sponsoring z poszczególnych zespołów wyścigowych. Do najgłośniejszych duetów marketingowych można tu zaliczyć współpracę teamu Williams F1 (kiedyś BMW Williams F1) z Orisem, która to trwa już od 2003 roku, a także kooperację teamu McLarena z firmą Tag Heuer (podobnie jak Hublot to marka koncernu modowego LVMH). Ten drugi przykład to jeden z najdłuższych związków biznesowych w F1, ponieważ trwa nieprzerwanie od 1986 roku. Na uwagę zasługuje jednak inna para - zespół Red Bull Racing i budżetowa marka Casio ze swoją linię zegarków Edifice (razem od 2009 roku). Oris, Rolex, Hublot, Tag Heuer to producenci luksusowych i bardzo drogich czasomierzy. Jakkolwiek piękne i warte swojej ceny, nie są one w zasięgu większości fanów F1. Tymczasem zegarki Casio Edifice to bardzo rozbudowana linia produktów, z których najtańsze można kupić już za sto parę złotych (najdroższe modele kosztują ponad dwa tysiące złotych, ale to i tak grosze w porównaniu z innymi zegarkowymi markami w F1). Co prawda logo teamu RBR posiada tylko kilka modeli z serii Edifice, ale współpraca dotyczy całej linii Edifice.

Ambasadorzy marki Casio - Mark Weber i Sebastian Vettel
Źródło: Casio-intl.com

Hasłem przewodnim współpracy Red Bulla i Casio jest "Speed and Intelligence", czyli "Prędkość i Inteligencja". Dla Casio współpraca z RBR Team to wizerunkowy strzał w dziesiątkę. W 2012 roku wśród konstruktorów w klasyfikacji generalnej F1 zespół Red Bulla zajął pierwsze miejsca, a wśród kierowców najlepszym okazał się Sebastian Vettel z RBR. Na dzisiaj, czyli połowę roku 2013 a tym samym połowę sezonu, sytuacja jest identyczna – Vettel i Red Bull na czele. A oto przykład internetowej, wyścigowej reklamówki modelu Edifice EQW-A1000.



RAJDY I WYŚCIGI

F1 to nie jedyna impreza motorowa, która może poszczycić się partnerstwem z producentami zegarków. Wyścigi i rajdy w innych klasach samochodów również znajdują swoich sponsorów i sojuszników marketingowych po stronie manufaktur zegarkowych. A oto kilka różnych przykładów.


Edox, Rajdowe Mistrzostwa Świata WRC i Dakar

Edox - sponsor rajdów WRC w latach 2009-2012
Źródło: Apart.pl
Kolejna ze szwajcarskich marek zegarkowych, Edox, postawiła na współpracę z organizatorem mistrzostw świata w rajdach samochodowych FIA WRC. Kooperacja trwała w latach 2009-2012 (aktualnie oficjalnym chronometrażystą jest Certina), a jej efektem jest chronograf Edox Chronorally.

Po zakończeniu współpracy z WRC Edox rozpoczął biznesowy alians z Rajdem Dakar, z którym pozostanie przez trzy kolejne lata. Tymczasem już na rynku pojawił się Edox Dakar Limited Edition, oficjalny zegarek najtrudniejszego na świecie rajdu terenowego. Co jeszcze Edox ma wspólnego ze sportami motorowymi? Szwajcarzy w 2007 roku wydali limitowaną wersję czasomierzy w porozumieniu z producentem supersamochodów Koenigsegg, a od 2007 roku są oficjalnym i wyłącznym chronometrażystą UIM Class 1 World Powerboat Championship, czyli wodnego odpowiednika Formuły 1.

Limitowana edycja zegarka Edox Dakar
Źródło: Racewatches.com



Klimat rajdów nieźle oddaje reklamówka Eodxa i wspomnianego zegarka Chronorally.



Certina i Fédération Internationale de l’Automobile

Certina to marka, która od lat stawia na promocję w otoczeniu rynku silników i zawrotnych prędkości. Przy okazji 125-lecie istnienia brandu, które wypada w 2013 roku, ruszyło partnerstwo z Międzynarodową Federacją Samochodową FIA. Jest to dobre uzupełnienie portfolio sponsorskiego Certiny, która w Polsce jest znana ze współpracy z zespołem F1 BMW Sauber i współpracy ambasadorskiej z Robertem Kubicom, gdy ten brylował za sterami bolidów BMW (aktualnie Certina to oficjalny czasomierz Sauber F1 Team). Zanim jednak na dobre rozwinie się partnerstwo WRC i Certiny, na uwagę zasługuje najnowszy spot reklamowy szwajcarskiego producenta zegarków, gdzie marka przypomina swój związek z Formułą 1. I, co warto podkreślić, produkcja Certiny na tle innych reklamówek zegarkowych naprawdę budzi emocje!



Grand Prix de Monaco Historique i Chopard

Mille Miglia 2013
Źródło: Chopard.com
Super szybkie samochody i „cutting edge technology” nie są jedynym kierunkiem sponsoringowych strategii producentów zegarków. Nieco mniej popularnym trendem, co nie znaczy mniej luksusowym, są imprezy nawiązujące do historii motoryzacji. Wiadomo, że posiadanie sprawnego oldtimera czy nawet niektórych youngtimerów wymaga posiadanie nieco grubszego portfela. Tym tropem poszła marka zegarkowa Chopard (oczywiście, że szwajcarska!) i od 2002 roku współtworzy wyścig The Grand Prix de Monaco Historique. Jest to impreza powołana do życia w 1997 roku. Co dwa lata na dwa tygodnie przed Grand Prix Monaco w F1 organizowany jest wyścig zabytkowych samochodów (na tym samym torze, co dzisiejsze F1), nawiązujący od tradycji Formuły 1. Najbliższy The Grand Prix de Monaco Historique odbędzie się w maju 2014 i z pewnością zgromadzi wielu kolekcjonerów i miłośników motoryzacji sprzed lat, wśród których nie braknie milionerów (tym bardziej w Monako!). 

Ale to nie jedyna „historyczna” impreza, w jaką zaangażowany jest Chopard. Ta zegarkowa marka współpracuje także z organizatorami wyścigu Millie Miglia, a właściwie imprezy nawiązującej do tych zawodów. Mille Miglia, czyli Tysiąc Mil, był wyścigiem wytrzymałościowy organizowanym w latach 1927-1957 i przebiegający publicznymi drogami północnych Włoch. Dzisiaj to bardziej parada i święto fanów starej motoryzacji. I właśnie dla tych zakochanych w old- i youngtimerach Chopard produkuje specjalną linię zegarków Classic Racing. Najnowszy model w kolekcji inspirowany motoryzacją to Chopard Mille Miglia 2013 z charakterystycznym paskiem imitującym bieżnik opony (zdjęcie powyżej).

The Grand Prix de Monaco Historique
Źródło: Motorsportretro.com

Audemars Piguet i Gstaad Classic

 Kolejną marką zegarkową wykorzystującą w swojej promocji historię motoryzacji jest Audemars Piguet, od 2009 roku sponsor tytularny Gstaad Classic Audemars Piguet. To organizowana co dwa lata impreza, w czasie której samochody z lat 1930-1970 ścigają się po alpejskich drogach Szwajcarii. Ale co tu dużo pisać, lepiej pooglądać migawki z GCAP – obszerną relację fotograficzną z edycji 2011 zamieścił jeden z internetowych motomagazynów (dostępna tutaj). Tymczasem tegoroczny Gstaad Classic Audemars Piguet odbędzie się pod koniec września. Ktoś chętny?

Gstaad Classic Audemars Piguet 2011
Źródło: Sportscardigest.com
Co do samego Audemars Piguet to związek tej marki z motoryzacją ma jeszcze inny wymiar. Ambasadorem zegarków AP jest sam Michael Schumacher, ikona samochodowych sportów motorowych i siedmiokrotny mistrz świata Formuły 1.


Gumball i Hublot

David Hasselhoff
Gumball 3000 w Polsce
Źródło: Eska.pl
Na zakończenie jeszcze jeden przykład współpracy pomiędzy markami z kręgu motoryzacji i zegarmistrzostwa. Wspomniany na początku Hublot, były oficjalny partner F1, w 2013 roku dołączył do grona sponsorów rajdu Gumball 3000. Impreza w tym roku odbiła się dość głośnym echem w polskich mediach, ponieważ po raz drugi w historii uczestnicy rajdu przejechali przez Polskę. Wśród mniej i bardziej znanych osobistości za kółkiem jednego z supersamochodów siedział David Hasselhoff, słynny Mitch Buchannon ze Słonecznego Patrolu i Michael Knight z Nieustraszonego. Byli także Xzibit czy Robert Burneika, czyli Hardkorowy Koksu. Gwoli wyjaśnienia, Gumball 3000 to międzynarodowy rajd, organizowany od 1999 roku. To, co go wyróżnia spośród innych imprez samochodowych to jego "nieoficjalność" oraz ekskluzywność. Uczestnicy poruszają się bowiem po drogach publicznych krajów przez które przejeżdżają bez załatwiania stosownych pozwoleń, a za kierownicami najbardziej luksusowych maszyn siadają znani aktorzy, muzycy, sportowcy, biznesmeni itp. Sam rajd doczekał się nawet kinowej ekranizacji.

Wracając do Hublota, o ile pojawienie się w tak „znanym” gronie ze sprzedażowego punktu widzenia jest świetnym posunięciem, to niestety specjaliści PR marki trochę zaspali i w sieci pojawiło się wiele zdjęć zegarków uczestników rajdu Gumball 3000 i nie były to same Hubloty... Niemniej jednak, sama współpraca Hublota z Gumballem to kolejny ciekawy przykład marketingowego partnerstwa, które cieszy oko zegarkowo-motoryzacyjnych maniaków.

Strona rajdu Gumball 3000 - Gumball3000.com

Związek doskonały

Dzisiejszy post, ani ten poprzedni, nie wyczerpują oczywiście tematu motoryzacyjnych i zegarkowych aliansów biznesowych. Wielkie marki co jakiś czas zmieniają swoich partnerów-sponsorów, pojawiają się nowe przykłady współpracy luksusowych brandów, do świata motoryzacji wkraczają kolejne zegarmistrzowskie firmy. Jedno pozostaje jednak niezmienione. Z każdej takiej współpracy miłośnicy samochodów, czy szerzej motoryzacji, i zegarków otrzymują coś wyjątkowego - oryginalne kolekcje czasomierzy, małych dzieł sztuki sygnowanych tak prestiżowymi markami jak np. Bentley, Aston Martin czy Formuła 1. Mam nadzieję, że w strategiach marketingowych producentów zegarków i samochodów oraz organizatorów wielkich imprez motorowych , partnerskie projekty pozostaną stałą częścią promocyjnego tortu. Bo czy może być coś piękniejszego niż połączenie technicznej myśli konstruktorów samochodów z zegarmistrzowską wirtuozerią?

4 komentarze:

  1. niektore z nich piekne

    OdpowiedzUsuń
  2. Jest z tych zegarków trochę. Ciekawy post, zawsze tych reklam się przewija tyle a nie wiadomo często o co chodzi właściwie.

    pozdrawiam
    Kultura

    OdpowiedzUsuń
  3. Zegarki rewelacyjne, jednakże zapewne kosztują fortunę i stać na nie tylko kierowców F1 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak! ale dobry zegarek na ręku świadczy o czlowieku.

      Usuń