Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Land Rover. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Land Rover. Pokaż wszystkie posty

2015/08/10

Premiery motoryzacyjne, czyli jak się pokazać, by o nas napisali

Z reguły zarezerwowane dla dziennikarzy i VIP-ów, ekskluzywne, elitarne, organizowane z pompą, a przy tym wyczekiwane przez cały świat motoryzacji – premiery nowych modeli samochodów (a częściej mniejszych lub większych liftingów) to zawsze duże wydarzenia medialne. Większość z nich nie zapisała się jednak w historii prasowych relacji. Dlaczego? Bo wymyślić coś, czego jeszcze nie było, nie jest dziś łatwo. Ale są takie premiery, o których wspominali wszyscy (lub zapomnieli napisać z wrażenia).


2013/09/30

Reklamacja w stylu azjatyckim

- Kupię nowy samochód, taki prosto z salonu. Będę miał parę lat spokoju, bez żadnych mechaników, usterek, no i zszarganych nerwów. Będę lał do pełna i jeździł – powiedział z uśmiechem w stylu porucznika Borewicza zadowolony z siebie Kierowca. Kilka dni później, siedział już za sterami nowej, lśniącej maszyny. Wtem, podczas ruszania ze świateł w poniedziałkowy poranek, coś nagle zachrobotało w silniku, zgrzytnęło gdzieś tam z przodu, a komputer pokładowy zaczął krzyczeć „Wyłącz silnik! Autodestrukcja rozpocznie się za 5, 4, 3, 2…” Chodzi oczywiście o autodestrukcję prowadzącego, który z nadzieją na bezawaryjną jazdę, przynajmniej przez pierwsze 2-3 lata eksploatacji, postawił na „nówkę” sztukę. Ale mimo początkowego napadu pojawiającej się w takiej sytuacji kurwicy, Kierowca nie stracił resztek zimnej krwi. – Mam Assistance, więc zadzwonię po lawetę, w ASO sprawdzą co i jak, i pojutrze będę się z tego śmiał. Wiadomo, silnik na dotarciu, zdarza się – cicho wymamrotał, próbując obniżyć ciśnienie krwi, która już dawno się zagotowała i teraz zaczynała parować.

Źródło: Bild.de